Niedziela Zesłania Ducha Św.
WSZEDŁ MIMO DRZWI ZAMKNIĘTYCH
Ta scena, zastraszonego człowieka, pojawia się także w życiu każdego z nas. Człowiek, który pozostał sam, który utracił kontakt z Bogiem jest zastraszony, ciągle się czegoś boi, nie ma wewnętrznego pokoju. Martwi się o różne sprawy przyziemne, boi się, że mu nie starczy do pierwszego, lub niepewny jest swojego losu, albo boi się nawet drugiego człowieka, aby nie odkrył jego bezsilności. I tak uczniowie Jezusa, nie mieli komfortu psychicznego i bali się o swój los. Nie wiedzieli jak zachowają się Żydzi, którzy zabili im Mistrza, który był dla nich oparciem i siłą. Przy Jezusie czuli się bezpieczni, a nawet silni.
Jednak Jezus, który wstąpił do nieba, nie pozostawił ich samym sobie z tym problemem. Przyszedł jako Duch Pocieszyciel, aby wszystko od tej pory stało się jasne. A pierwsze słowa jakie wypowiedział, to słowa niosące pokój dla wystraszonego człowieka. Nawet i wtedy uczniowie myśleli, że to zjawa i dalej byli zalęknieni. A Jezus pokazał im swoje ręce i bok, aby uwierzyli i od tej pory, ze spokojem w sercu, mogli iść i wypełniać Chrystusową misję. Człowiek wewnętrznie przestraszony będzie się ciągle czegoś obawiał i nie będzie w stanie realizować swojego powołania.
Kiedy bliżej przyjrzymy się naszemu życiu i ludziom z którymi żyjemy w jednym bloku, czy są naszymi sąsiadami, to zauważymy ile w nas egoizmu i strachu płynącego z faktu, że coś chcemy ukryć lub ocalić. Coraz więcej domów obwarowanych wielkim płotem i coraz więcej sąsiadów nie znających się nawzajem w blokowych klatkach. Pojawia się pytanie: czego się boimy?, albo co chcemy ukryć?
Odpowiedź jest prosta. Nie myślimy po Bożemu, tylko po ludzku. Stajemy się stróżami naszych majętności i ukrywamy własną głupotę. Chrześcijanin to człowiek otwarty na drugiego człowieka i realizujący swoje powołanie, nie w pojedynkę lecz z Duchem Świętym. Dlatego i dzisiaj Chrystus przedziera się do każdego ludzkiego serca, często mimo drzwi zamkniętych, aby każdemu z nas pokazać swoją miłość ukrytą w ranach pozostałych po gwoździach. Chce, aby każdy się przekonał, że nie jest On wytworem ludzkiej wyobraźni, tylko prawdziwym Bogiem, który chce być z człowiekiem i Który pragnie ludzkiego dobra. Chrystus też pragnie, abyśmy wszystko czynili mocą Ducha Świętego. Wtedy człowiek, mając wewnętrzny pokój i zapewnienie Jego asystencji jest w stanie góry przenosić i realizować nie swoje życiowe plany, lecz plany Boga zapisane w naszym sercu.
„Weźmijcie Ducha Świętego”, to znaczy przestańcie się bać i nie martwcie się od tej pory co macie robić i co macie mówić – to Duch Święty będzie działał w was. Przeżywając Uroczystość Zesłania Ducha Świętego otwierajmy drzwi naszych serc na Jego działanie. Nie zamykajmy się w sobie i w swoich przyzwyczajeniach czy życiowych planach, które są kruche i nie zawsze zgodne z wolą Bożą. Chrystus chce nas wyzwolić z takiego myślenia, które powoduje w człowieku strach, czy aby się uda zrealizować koncepcję życia w której nikt i nic nam nie przeszkodzi. Wszystko co czynimy na własną rękę ma krótkie nogi i wcześniej czy później ulegnie zawaleniu. Jedynym ratunkiem jest Ten, Który ma moc wchodzenia mimo drzwi zamkniętych i poruszania ludzkich serc swoją miłością.
Ks. Jacek Szostakiewicz
|
Niedziela VII - WNIEBOSTĄPIENIE PANA JEZUSAROZSTANIE  II niedziela Wielkiego PostuWIELKOPOSTNA GÓRA PRZEMIANY  VI niedziela zwykłaSZCZĘŚLIWI
 V niedziela zwykłaWYPŁYŃ NA GŁĘBIĘ
 IV niedziela zwykłaTRUDNO JEST PROROKOWAĆ WŚRÓD SWOICH  II niedziela zwykłaKAŻDY CZŁOWIEK STAWIA NAJPIERW DOBRE WINO…
 II niedziela adwentuPRZYGOTUJCIE DROGĘ PANU  I niedziela adwentuCZUWAJCIE I MÓDLCIE SIĘ W KAŻDYM CZASIE!  XXXIV Chrystusa Króla WszechświataKRÓLESTWO MOJE NIE JEST Z TEGO ŚWIATA  XXXII niedziela zwykłaGROSZ ZA CHRYSTUSOWE SPOJRZENIE  |